Motocykle elektryczne – dlaczego polubią je nawet ortodoksyjni fani spalinówek?

Aktualności

Jest taka opinia, że żaden prawdziwy miłośnik motoryzacji nigdy nie przedłoży Tesli nad Mustanga z silnikiem V8. Z podobnymi rozważaniami mamy do czynienia w świecie motocykli, gdzie coraz śmielej poczynają sobie modele z napędem elektrycznym. Jedni twierdzą, że to zabawki niegodne „prawdziwego ridera”, inni widzą w nich przyszłość, od której nie ma odwrotu. Zamiast prezentować skrajne stanowiska lepiej jest chyba poszukać jakiegoś kompromisu i przyznać, że motocykle elektryczne naprawdę mają kilka świetnych cech, za które polubią je także posiadacze klasycznych maszyn. Dowody znajdziesz w naszym artykule.

Rewelacyjne przyspieszenie

To specyfika napędu elektrycznego, który pod względem dostępności maksymalnej mocy „od startu” dystansuje każdy napęd spalinowy. Jazda motocyklem elektrycznym, szczególnie w ruchu miejskim, jest po prostu bardzo przyjemna. Stajesz na światłach i masz pewność, że zawsze ruszysz pierwszy, zostawiając korek daleko za swoimi plecami.

Jasne, że przy wyższych prędkościach ujawniają się pewne ograniczenia napędu elektrycznego, ale przecież i tak mało kto rozważa zakup e-motocykla z myślą o jeżdżeniu nim na drugi koniec Polski. To pojazd typowo miejski lub podmiejski i z tej roli wywiązuje się znakomicie. Znamy wielu doświadczonych motocyklistów, którzy podchodzą do elektryków Super Soco z dużym dystansem, może nawet lekkim przekąsem, a później słyszeliśmy od nich tylko: „Ale to fajnie jedzie!”.

Zauważ, że najmocniejszy motocykl elektryczny w naszej ofercie, czyli TC MAX, ma napęd będący odpowiednikiem silnika spalinowego o pojemności 125cc. To musi gwarantować bardzo dobre odczucia z jazdy i tak też jest w rzeczywistości. Maszyna z jednej strony jest super oszczędna, a z drugiej naprawdę daje sporo frajdy.

Wysoki komfort jazdy

W życiu są takie sytuacje, kiedy wolimy zostawić emocje na boku i kierować się przede wszystkim wygodą. Dlatego jeździmy na wakacje all inclusive, zamiast penetrować dziką dżunglę w upale i przy wilgotności dochodzącej do 90 proc. Dlatego też na dojazdy do pracy, na uczelnię czy drobne zakupy wolimy wybrać coś zwinniejszego niż ciężki motocykl z silnikiem spalinowym.

I tutaj z całą listą swoich zalet pojawiają się właśnie motocykle elektryczne. Dla fanów mocnych maszyn będą one naturalną alternatywą dla skuterów czy e-bike’ów. Motocykl elektryczny do złudzenia przypomina „normalny”, świetnie się prezentuje, ale jednocześnie jest dużo przyjemniejszy w prowadzeniu i jeździe po zatłoczonym mieście.

Takim motocyklem:

  • wygodnie się manewruje,
  • błyskawicznie startuje się spod świateł i włącza do ruchu z drogi podporządkowanej,
  • bardzo łatwo się parkuje (jest dużo lżejszy i bardziej kompaktowy),
  • bezproblemowo wymija się pojazdy stojące w korku.

Nie bez znaczenia jest również… cisza. Motocykle elektryczne są praktycznie bezszelestne, co stanowi miłą odmianę dla osób kochających warkot czterosuwa, natomiast momentami mającymi go już serdecznie dość (a na pewno w bardzo hałaśliwym mieście).

Wspomniany motocykl elektryczny TC MAX od Super Soco ma przy tym trzy automatyczne tryby jazdy, co bardzo ułatwia dostosowanie stylu do aktualnych warunków na drodze oraz… poziomu naładowania baterii. Gdy widzisz, że zasięg gwałtownie spada, to po prostu przełączasz na pierwszy tryb i nie obawiasz się o to, czy dojedziesz na miejsce.

Duży zasięg

Takim standardowym zarzutem w kierunku elektromobilności jest właśnie rzekoma potrzeba ciągłego ładowania baterii. Tymczasem Super Soco TC MAX oferuje zasięg do 110 kilometrów, a modele TS oraz TC nawet do 160 kilometrów. Czy jest więc na co tutaj narzekać? Absolutnie nie.

Zwłaszcza, że wszystko jest kwestią wyrobienia w sobie nawyków. Wiedząc, że motocykl elektryczny będzie naszym podstawowym środkiem lokomocji na co dzień, wystarczy opracować sobie prosty plan uzupełniania energii w akumulatorze lub akumulatorach – np. ładujemy je co drugi dzień będąc w pracy i korzystając z tego, że przełożony dał nam dostęp do „darmowego” prądu.

W praktyce użytkownicy elektrycznych motocykli nie mają problemu ze zoptymalizowaniem swojego stylu jazdy w taki sposób, aby zawsze mieć pod dostatkiem energii i uzupełniać ją wtedy, gdy jest to najkorzystniejsze (np. w taryfie nocnej).

Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto się przekonać do motocykli elektrycznych: to ekologia i ekonomia. Jazda e-motocyklem na co dzień jest ukłonem w stronę środowiska naturalnego, a także świetnym sposobem na oszczędności, które później można przeznaczyć np. na dopieszczenie swojej podstawowej maszyny z napędem spalinowym.

Menu